Developer, właściciel firmy WIMAR
gm. Słubice, woj. lubuskie

Wiesław Polechoński

- Inwestycje w Strefie Ekonomicznej bez gazu są niemożliwe - mówi Wiesław Polechoński, developer, właściciel firmy WIMAR ze Słubic.

Od ilu lat prowadzi Pan swoją działalność, jako przedsiębiorca?

- Zaczynałem swoją działalność, jako zakłady rzemieślnicze jeszcze w latach 80-tych. Dokładnie w biznesie jestem 34 lata.


Pamięta Pan różnice pomiędzy tym klientem, z którym miał Pan do czynienia wtedy, a teraz, po tych ponad 30 latach?

- Wymagania rosną, to przede wszystkim. Każdy oczekuje czegoś lepszego, czegoś większego, chcą czuć się komfortowo w swoich mieszkaniach. Na rynku jest więcej pracy, kredyty są dostępniejsze, a co za tym idzie, ludzie mają więcej pieniędzy. A jak mają pieniądze, to i mają wymagania. Ważny jest też rejon, w którym się znajdujemy, to Słubice, teren przygraniczny. Wielu naszych rodaków pracuje po drugiej stronie Odry i z tego tytułu dysponuje często większymi pieniędzmi.


A jak wyglądała Wasza sytuacja, czyli przedsiębiorców budowlanych przed tymi 30 laty? Media – woda, prąd czy gaz w tamtych czasach też były tak jak dziś, na wyciągnięcie ręki?

- Z prądem i wodą może problemów nie było, ale jeśli chodzi o gaz to w tamtym czasie był on dostarczany ze strony niemieckiej. Pamiętam, że było ciężko. Na działkach, na których nie było dostępu do gazu, to pamiętam, że montowano nawet ogrzewanie elektryczne. Pod koniec lat 90-tych, wzrosło zapotrzebowanie na gaz, prężniej zaczęły działać firmy deweloperskie. To w wymusiło pewne działania.


I wtedy na rynku pojawia się firma EWE.

- Pojawienie się EWE bardzo pomogło branży budowlanej. Na początku w południowej części Słubic. Największe zużycie i pobór gazu jest w Strefie Ekonomicznej, na której postawiłem wiele inwestycji z gazem od EWE. Jedną z ostatnich moich inwestycji w Strefie Ekonomicznej była budowa centrum logistycznego, gdzie idą potężne ilości gazu.


Wyobraża Pan sobie tę inwestycję bez gazu od EWE?

- Nie było by to możliwe. Z resztą, Strefa początkowo trochę „kulała” i nie mogła rozwinąć skrzydeł. Śmiało mogę powiedzieć, że sytuacja się zmieniła z chwilą, kiedy została zasilona w gaz. 


Pozwolenia, uzgodnienia, warunki techniczne, trochę tych formalności jest. W Pana przypadku wyobrażam sobie, że jest ich jeszcze więcej. Nie przeraża to Pana?

- Przerażać to za mocne słowo. Są pewne problemy w administracji samorządowej. Wynika to z tego, że brakuje wykwalifikowanych pracowników, którzy uciekają do prywatnych firm. Zupełnie inaczej jest, jeśli chodzi o EWE, wychodzą naprzeciw ze wszystkim. Nie ma najmniejszego problemu. Pracownicy pamiętają o rozpoczętych rozmowach, o planowanych inwestycjach, o których już rozmawiałem, firma dzwoni i wyprzedza pewne zdarzenia, tak abym był przygotowany. Dam przykład. Buduję osiedle w Kunowicach. Jest to zespół siedemnastu domków. Wszystko mam tu obsłużone przez EWE z najdrobniejszymi szczegółami. Podobnie było przed trzema laty, kiedy budowałem 19 domków – bez problemów. Nie ma najmniejszej skazy. 


Doświadczenie i profesjonalizm pracowników EWE jest pomocny?

- Oczywiście, bardzo pomocny. Oni wiedzą, co po drodze trzeba załatwić, żeby wszystko zmieściło się w czasie. Dlatego mi także lepiej się z takimi ludźmi współpracuje, którzy wiedzą o co chodzi w tym biznesie, gdzie także czas jest bardzo ważny. Jest tak, że kiedy zgłaszam inwestycję, to już przy drugiej najpóźniej trzeciej wizycie mam przyszykowany przez EWE komplet niezbędnych na daną chwilę dokumentów. I między innymi dzięki temu nie miałem nigdy sytuacji, żebym nie zdążył z inwestycją. Najświeższą sprawą, z którą kontaktuje się z EWE jest inwestycja w Słońsku, którą prowadzę. To Muzeum Ujście Warty. Już prowadzone są rozmowy dotyczące przyłącza gazu do tej inwestycji.


A Pana klienci indywidualni akceptują informację o tym, iż ich mieszkania będą ogrzewane gazem?

- Ludzie stają się wygodni i wyedukowani. Zdają sobie sprawę z tego, że taka forma ogrzewania jest ekonomiczna, wygodna i prosta w codziennym użyciu i duże znaczenie ma dla nich ekologia. To trzeba docenić. Mogę powiedzieć, że gaz jest nawet pożądany. Powiem więcej, nawet nasze prawo już także idzie w tym kierunku. I aby spełnić pewne wymogi potrzebny jest odpowiedni partner, który zainwestuje i nie boi się inwestycji przyszłościowej. I EWE te warunki spełnia. 


Dziękuję za rozmowę.

Dzięki EWE Strefa Ekonomiczna ożyła.

Serwis korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.Więcej