gm. Pajęczno, woj. łódzkie

Justyna Kukułka

– W nowym domu początkowo mieliśmy w planach kocioł na ekogroszek. Jednak kiedy dowiedzieliśmy się, że koło naszego ogrodzenia zostanie poprowadzona nitka gazowa, bez wahania zmieniliśmy koncepcję. Nie żałujemy - mówi Justyna Kukułka, klientka EWE z Pajęczna.

Korzystacie Państwo z gazu od pięciu lat. To był trafny wybór?

- Korzystacie Państwo z gazu od pięciu lat. To był trafny wybór?Bardzo trafny. Nie zamieniłabym ogrzewania gazowego na nic innego. Byliśmy jednymi z pierwszych mieszkańców Pajęczna, którzy podłączali się do sieci EWE. Z tego, co obserwuję, to coraz więcej osób w okolicy decyduje się na taki krok. Nasi sąsiedzi też już mają gaz, bo jak zobaczyli, że sprawdza się u nas, to stwierdzili, że nie ma sensu męczyć się z węglem. Nie ma brudzenia się, jest więcej przestrzeni w piwnicy, bo do gazu wystarczy malutki piecyk, tym samym mało miejsca.


Państwo budowaliście nowy dom, więc teoretycznie można było zaprojektować kotłownię.

- Początkowo mieliśmy w planach kocioł na ekogroszek. Jednak kiedy dowiedzieliśmy się, że koło naszego ogrodzenia zostanie poprowadzona nitka gazowa, bez wahania zmieniliśmy koncepcję. Dobrze się złożyło, bo jeszcze zdążyliśmy wprowadzić zmiany do projektu i od razu po wprowadzce mogliśmy korzystać z gazu. Jest to bardzo wygodne w obsłudze ogrzewanie. Za pomocą sterownika możemy bez problemu ustawiać temperaturę na daną porę dnia. Kiedy nie ma nikogo w domu, to mamy niższą, a jak wracamy popołudniem, to automatycznie włącza się i nagrzewa do 23 stopni. Jeżeli stwierdzimy, że jest za zimno, to z łatwością ustawiamy wyższą. Jeżeli chcemy mieć ciepłą wodę w innych godzinach niż zazwyczaj, to naciskam guziczek i woda jest. Nie muszę schodzić do piwnicy, dokładać węgla, martwić się, czy go nie zabrakło, albo że grzejniki stygną. A przede wszystkim jest czysto.


Instalacja nie odmawia posłuszeństwa?

- W żadnym wypadku. Mamy dopływ gazu 24 godziny na dobę. Do tej pory nie było żadnej awarii i przerw w dostawie gazu. A z węglem wiadomo jak to jest. Czasem zabraknie, trzeba przywieźć i mieć jeszcze miejsce na składowanie. Rodzice mieli piec na ekogroszek i też już przeszli na gaz. Drugi rok już korzystają, mają dom dwa razy większy od naszego i też mówią, że nie zamieniliby gazu na inne ogrzewanie. Z wiekiem człowiek potrzebuje odpocząć, a nie ciągle latać do pieca. Ogólnie gaz to super sprawa. Ostatnio wujek powiedział do mnie: „dziewczyno, no jak w raju tu macie” i coś w tym jest.


Wiem, że zachęca Pani inne osoby do przechodzenia na gaz ziemny. Są zadowoleni?

- Jeszcze nie spotkałam się, aby ktoś powiedział, że mu nie pasuje. Wręcz przeciwnie. Kolejne osoby dzwonią do mnie i pytają jakie korzyści niesie za sobą ogrzewanie gazowe. Wkrótce następna sąsiadka będzie miała montowany gaz.. Jeśli chodzi o koszty, to w przypadku naszego domu o metrażu 128 m kw. ogrzewanie gazowe nie wychodzi drogo. Podstawa to ocieplony dom. To, że jest piwnica wcale nie musi znaczyć, że będzie „ciągnęło”. Temperaturę mamy ustawioną standardowo na 23 stopnie i grzeje na wszystkich kondygnacjach. Wiadomo, jeśli ktoś lubi mieć w domu saunę na poziomie 26 stopni, to zużyje więcej gazu.


A jakie znaczenie ma dla Państwa fakt, że gaz ziemny jest paliwem przyjaznym środowisku?

- Jest to bardzo ważny aspekt. Ekologia nade wszystko. W Pajęcznie, tak jak w wielu innych miastach, wieczorem czasem lepiej nie wychodzić, bo jest czarno od dymu. To jest straszne. W niektórych większych miastach wprowadzono odgórne zakazy. Mój kuzyn ze Szczecina nie mógł założyć innego pieca niż gazowy. Podobnie jest w Krakowie. Podejrzewam, że z czasem podobne praktyki mogą zostać przeniesione na mniejsze miasta. Powoli przebija się świadomość, że paląc byle czym, zatruwamy nie tylko innych, ale też samych siebie. A gaz jest tym paliwem, które nikomu nie szkodzi.


Dziękuję bardzo za rozmowę.

Nie zamieniłabym gazu na nic innego.

Serwis korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.Więcej