gm. Wohyń, lubelskie

Henryk i Mirosława Mackiewiczowie

Od ilu lat są Państwo Klientami EWE?

Henryk Mackiewicz: Na gaz ziemny zdecydowaliśmy się w 2014 roku, więc już od 5 lat ogrzewamy dom gazem. Przed przyłączeniem do sieci pamiętam, że przeszedłem całą ulicę, odwiedziłem wszystkich sąsiadów z propozycją, aby nitka gazowa przebiegała wzdłuż naszej ulicy. Niestety nie udało mi się ich przekonać. Po namyśle zdecydowaliśmy, że przyłączymy się od drugiej strony, z ulicy Radzyńskiej. Nie mogłem zrozumieć sąsiadów, którzy są w podobnym wieku, ale pomimo tego wolą nadal ogrzewać domy drewnem i węglem.


A do czego wykorzystują Państwo gaz?

Mirosława Mackiewicz: Przede wszystkim do ogrzewania domu oraz wody. Korzystamy także z kuchenki gazowej.


Czym ogrzewali Państwo wcześniej zanim zdecydowali się na gaz?

HM: Przed założeniem instalacji gazowej mieliśmy piec opalany olejem opałowym. Dwa razy do roku musieliśmy tankować, co kosztowało nas około 12 tys. zł. Nie dość, że bardzo drogo, to jeszcze trzeba było myśleć o zamawianiu i sprawdzaniu czy nie zabraknie paliwa.


Za co najbardziej cenią Państwo korzystanie z gazu ziemnego?

HM: Korzystanie z gazu to duża wygoda. Jesteśmy już emerytami, swoje lata mamy – wiadomo, że zdrowie już też nie takie, jak przed laty, dlatego ważne jest to, że nie musimy nosić opału i się męczyć. Poza tym całą pracą pieca steruje komputer, który sprawnie myśli za nas.


A kiedy spojrzę na komin…. nie ma smogu, widzę jak biały dymek leci i wiem, że nie zatruwamy powietrza. Tyle się teraz mówi o tej ekologii, smogu, że to niezdrowe, w szczególności dla dzieci no i dla nas, osób starszych.


Ważna jest też ekonomia. Olej, którym ogrzewaliśmy dom kosztował nas bardzo dużo. Obecnie w zależności od sezonu i tego czy zima jest mroźna czy nie, za zużycie gazu płacę dużo mniej. A przecież to nie tylko ogrzewanie, ale też ciepła woda w kranach i gotowanie. Zatem kalkulacja mówi sama za siebie.


A która z wymienionych wartości jest dla Państwa najważniejsza?

HM: Hmm… najbardziej chyba ekonomia. Różnica w kosztach między gazem a olejem jest bardzo duża, a dla nas emerytów każda możliwość zaoszczędzenia jest ważna. No i jaka to wygoda?!


Jak oceniają Państwo współpracę z EWE?

MM: Współpraca z Państwem przez te 5 lat układa się bardzo dobrze. W razie jakichkolwiek pytań Wasz przedstawiciel, pan Jarek (przyp. red. Jarosław Kozieł - Partner EWE) zawsze udziela wyczerpujących informacji. I co ważne, nie musimy nigdzie jeździć, pan Jarek przyjeżdża do nas. Na pewno nie żałujemy decyzji o wyborze gazu ziemnego.


Dziękuję za rozmowę.

Jesteśmy w EWE… bo ekonomia jest dla nas ważna.

Serwis korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.Więcej